KIEDY WESELA, KOMUNIE, POWRÓT DO SZKÓŁ?

Wydarzenia

Jeżeli myślimy o perspektywie miesięcznej, czyli majowej, to jeżeli by się utrzymały trendy spadku zachorowań i jednoczesne poprawienie sytuacji w szpitalach, to myślę, że maj daje lepszą perspektywę - tak na pytanie o możliwość powrotu organizacji wesel i komunii odpowiedział Minister Zdrowia Adam Niedzielski w porannej rozmowie w RMF-FM.

W temacie powrotu dzieci do szkół mówił natomiast Przemysław Czarnek.

Jak tylko trzecia fala odpłynie, a są na to szanse w ciągu najbliższych tygodni, to musimy znieść obostrzenia w oświacie i powracać do systemu nauki stacjonarnej – powiedział w piątek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

Szef MEiN w piątkowej rozmowie w Radiu Wrocław podkreślił, że na razie nie można wskazać dokładnej daty powrotu dzieci do nauki stacjonarnej. "Nie wiemy jeszcze jak nasze migracje podczas świąt oddziaływać będą na liczbę zakażeń, to będzie wiadomo na początku przyszłego tygodnia. Jeśli trzecia fala będzie odpływać w perspektywie następnych dwóch tygodni, to jestem przekonany, że kwiecień to ten miesiąc, w którym do nauki stacjonarnej będziemy stopniowo powracać" - powiedział Czarnek.

Minister podkreślił, że nie ma przy tym planów skracania wakacji czy zmiany kalendarza roku szkolnego. "Co do dodatkowych zajęć dotyczących, czy to wychowania fizycznego, czy też innych zajęć, to te programy są tworzone, ale nie chcemy zajmować dzieci czy młodzieży w wakacje" - powiedział szef MEiN.

Dodał, że na "zajęcia wspomagające" uczniów przeznaczonych zostanie 180 mln zł. "Tak, aby w każdej klasie i w każdej szkole co najmniej jedna godzina tygodniowo przez kolejne dziesięć tygodni mogła być realizowana z zakresu, o którym będą decydowali dyrektorzy z nauczycielami" - powiedział minister.

Czarnek poinformował, że na przykładzie 1200 losowo wybranych szkół eksperci przeanalizują sytuację po pandemii, po to, aby – jak mówił minister - stworzyć model wsparcia dla uczniów w całej Polsce.

Minister powiedział też, że nie ma "żadnych przesłanek do tego, aby przekładać czy przesuwać w majowych maturach".(PAP)

autor: Piotr Doczekalski

/red/

5-LETNI CHŁOPIEC POTRZEBUJE POMOCY

Wydarzenia

„Mamo, czym sobie na to zasłużyłem?” - to słowa 5-letniego Jonaszka, skierowane do mamy, gdy dowiedział się, że znów będzie musiał zmierzyć się z nowotworem krwi.

Szpital, reżim sanitarny, chemioterapia, a przy tym małe marzenia – o zdrowiu, chodzeniu do przedszkola i o poznawaniu świata. Tak od 2018 roku wygląda codzienność 5-letniego Jonka, który walczy z białaczką limfoblastyczną. Chłopiec dzielnie znosi trudne leczenie, mocno ograniczone kontakty z innymi dziećmi oraz noszenie maseczki, która podczas pandemii dla wielu z nas jest niedogodnością, a dla chłopca – codziennym doświadczeniem od dwóch lat. Jonasz został zakwalifikowany do przeszczepienia krwiotwórczych komórek macierzystych od niespokrewnionego Dawcy szpiku, którego pomimo ponad 1,7 mln osób zarejestrowanych w bazie Fundacji DKMS – nie ma.

Obserwowanie zwierząt i czytanie książek o nich. Konstruowanie budowli z klocków Lego oraz lepienie z plasteliny. Zabawy w ogrodzie, jazda na rowerze z rodzicami i spędzanie czasu z ukochanym dziadkiem. Podróżowanie, kąpanie się w morzach i jeziorach. Tak wyglądało beztroskie dzieciństwo Jonka do 2018 roku – momentu diagnozy. 

Walczący z nowotworem krwi 5-latek marzy tylko o tym, by być zdrowym, zwiedzać świat, móc znów oglądać zwierzęta, chodzić do przedszkola i w końcu zdjąć maseczkę, która ze względów bezpieczeństwa i braku odporności towarzyszy mu od początku leczenia. Żeby móc te marzenia zrealizować, będzie potrzebował przeszczepienia szpiku od „bliźniaka genetycznego”, czyli niespokrewnionego Dawcy szpiku. 

Jonek jest naszym cudownym dzieckiem, dla którego zrobilibyśmy wszystko. Uwielbiamy jego uśmiech i poczucie humoru, zainteresowanie światem. Diagnoza, którą usłyszeliśmy dwa lata temu, była dla nas wstrząsająca. Szybko jednak udało nam się zmobilizować i dążyć do jednego upragnionego celu: szczęśliwego zakończenia. Na czas leczenia przenieśliśmy się z rodzinnego Poznania do Gdańska, żeby na miejscu walczyć o zdrowie naszego dziecka. Każdego dnia byliśmy bliżej końca leczenia i myśleliśmy, że za chwilę pokonamy przeciwnika. – wspomina Pani Dorota, mama Jonaszka.

2020 rok – wznowa choroby

W sierpniu Jonasz zakończył leczenie, ale radość nie trwała długo, bo choroba powróciła już w październiku. Chłopiec musi stoczyć trudną walkę – ze wznową białaczki.

Kiedy w sierpniu 2020 roku Jonasz zakończył leczenie - płakaliśmy ze szczęścia. Niestety radość trwała bardzo krótko, a choroba szybko wróciła, bo zaledwie po dwóch miesiącach. Diagnoza wznowy jest dla nas wszystkich doświadczeniem znacznie trudniejszym. Nie tak miało być, ale ponownie zrobimy wszytko, aby uratować nasze dziecko. Jonasz rozpoczął już bardzo trudne leczenie, które musi zakończyć się przeszczepieniem krwiotwórczych komórek macierzystych. Codziennie mówi o tym, że bardzo chce być już zdrowy i czeka na nowe przygody. Nie zapomnę słów syna, gdy okazało się, że ponownie musi stoczyć walkę z chorobą – Mamo, czym sobie na to zasłużyłem? – mówi Pani Dorota, mama Jonaszka. 

Pomóż Jonkowi wyzdrowieć – zarejestruj się!

Gdy leczenie farmakologiczne nie przynosi efektów lub choroba powraca, często jedyną szansą na wyzdrowienie Pacjenta hematoonkologicznego jest przeszczepienie szpiku od Dawcy niespokrewnionego, tzw.: „bliźniaka genetycznego”. Pośród 1,7 mln potencjalnych Dawców szpiku, zarejestrowanych w bazie Fundacji DKMS, nie ma obecnie tego jednego zgodnego Dawcy, który mógłby oddać cząstkę siebie i uratować życie Jonaszkowi. Każda osoba, która zarejestruje się jako potencjalny Dawca szpiku, zwiększy szansę na znalezienie zgodnego Dawcy dla małego Jonka, dzięki któremu chłopiec będzie mógł ponownie cieszyć się beztroskim dzieciństwem. 

Żeby zostać potencjalnym Dawcą szpiku, wystarczy wejść na stronę: https://www.dkms.pl/pl/zostan-dawca i zamówić bezpłatny pakiet rejestracyjny, do pobrania wymazu z wewnętrznej strony policzka.

(źródło: DKMS)