FESTIWAL DOBREGO SMAKU NA STARYM RYNKU

Kultura i styl

Jeszcze do jutra na poznańskim Starym Rynku trwa XII Ogólnopolski Festiwal Dobrego Smaku. Szczegółowy program całego wydarzenia znaleźć można na stronie www.FestiwalDobregoSmaku.pl . Co czeka nas w festiwalową sobotę?

„Kuchnia – spotkania pokoleń” to bezpłatne warsztaty kulinarne dla całej rodziny, które poprowadzi Katia Roman – Trzaska. Zajęcie, które odbywają się w plenerowej kuchni na Starym Rynku potrwają od 11.00 do 18.00. Zapisy nie są konieczne a przybyć można o dowolnej porze. Wspólnie przygotujemy sezonowe specjały i stworzymy Rodzinne Przepiśniki. Projekt finansowany jest z budżetu miasta Poznania.

Rodzinne spotkania w kuchni to nie tylko wspólne gotowanie, to także doskonała okazja do rozmowy o historii naszej rodziny i jej tradycjach. Właśnie do takiego rodzinnego, międzypokoleniowego gotowania zapraszamy wszystkich chętnych w sobotę, 18 sierpnia.

Zajęcia odbywać będą się od godziny 11.00 do 18.00. Zapisy nie są koniecznie – wystarczy pojawić się o dowolnej porze w plenerowej kuchni, która powstanie przy wylocie ulicy Wronieckiej i przyłączyć do kuchennej zabawy. W tych bezpłatnych warsztatach udział może wziąć każdy, bez względu na wiek. Zapraszamy rodziców z dziećmi ale też dziadków i babcie.

Uczestnicy zajęć przygotują wspólnie proste dania z sezonowych produktów oraz nauczą się tworzyć „Rodzinne Przepiśniki, na których stronach oprócz przepisów na ulubione zrazy dziadka czy zupę pomidorową taty, zapisywać można rodzinne opowieści i kuchenne porady. Taka rodzinna książka kucharska sprawi, że receptury na ulubione potrawy nie odejdą w niepamięć i będziemy mogli przekazać je kolejnym pokoleniom.

Naszymi zajęciami chcemy zachęcić wszystkich by przepisu na pierogi, mielone czy zrazy nie szukać w internecie – lepiej zapytać mamę, babcię, czy słynącego z kulinarnego kunsztu wujka jak je przygotowują mówi autorka zajęć Katia Roman – Trzaska.

KIEDY ABSURD BIERZE GÓRĘ NAD ROZSĄDKIEM

Kultura i styl

Internet stał się miejscem, w którym każdy może wyrażać swoją opinię na dany temat bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji. Każde wydarzenie polityczne, każda rozmowa, każde zdjęcie, czy wpis na Twitterze lub Facebooku może stać się tematem do dyskusji, ale też  –  przede wszystkim - powodem do żartów. Media oddziałują na ludzi w niezwykle silny sposób. To, co ktoś zobaczy lub przeczyta w Internecie, bardzo często zapada mu głęboko w pamięć, wpływając na jego opinię. Bo, nie oszukujmy się, media kształtują poglądy większej części społeczeństwa. Przez to Internet stał się swego rodzaju bronią używaną przeciwko ludziom, więc dlaczego osoby u władzy nie miałyby tego wykorzystać? Operowanie dobrem i złem, zmieniane znaczenia pojęć na odwrotne, to zjawisko, które otacza nas na co dzień. Innymi słowy – witam w czasach, w których informacja stała się narzędziem oddziaływania.

Instrumentem, który działa najskuteczniej w tworzeniu właściwych poglądów, jest cenzura. Mogłoby się wydawać, że to zjawisko opuściło nas już lata temu – nic bardziej mylnego. Chińska Republika Ludowa może poszczycić się niezwykle rozbudowaną aparaturą przekłamywania. W tym państwie nawet najmniejsza oznaka buntu lub posiadania poglądów sprzeciwiających się ogólnie przyjętym zasadom jest wręcz niemożliwa. A nawet, jeśli zaistnieje, to zostaje niezwłocznie usunięta z wszelkich dostępnych źródeł informacji. 

Przykładem takich działań jest ocenzurowanie w chińskim Internecie wszelkich materiałów związanych z Kubusiem Puchatkiem. Tak! z Kubusiem Puchatkiem! W 2013r. przywódca Chińskiej Republiki Ludowej, Xi Jinping, spotkał się z ówczesnym prezydentem USA Barackiem Obamą. Jedno ze zdjęć pochodzące z tamtego spotkania przedstawiało idących razem prezydentów. Fotografia ta została przyrównana do rysunku Kubusia Puchatka i Tygryska. Jak można się domyślić, to Jinping miał stanowić odzwierciedlenie Kubusia. Wielu ludziom wydało się to zabawne. Nic dziwnego. Na polskich stronach aż roi się od ironicznych zdjęć polityków, członków rządu. Takie fotografie nie wpływają jednak na naszą opinię o osobach stojących na czele państwa. Xi Jinping nie chciał, aby ktokolwiek spojrzał na niego przez pryzmat zabawnego i nieporadnego bohatera książki dla dzieci. Z tego powodu wszelkie treści związane z Puchatkiem zostały natychmiast zablokowane i usunięte z chińskiego Internetu. Tylko, czy cenzura naprawdę mogłaby sprawić, że ludzie zapomnieliby o tym incydencie? Rządowi ChRL wydawało się, że ludzie to komputery i wystarczy pozbyć się z dysku pewnych danych, by w ich umysłach nie pozostały żadne wspomnienia. W Chinach przywódca uważany jest za osobę stojącą ponad obywatelami, w związku z czym nie można komentować w prześmiewczy sposób jego działań i zachowań. Dlatego też kształtowanie odpowiedniego wizerunku wodza państwa jest dla chińskiego rządu bardzo ważne. Niestety (dla rządu), taka próba zatuszowania całej sprawy nie sprawi nagle, że ludzie będą ślepo wpatrzeni w Jinpinga.

Jak można się było spodziewać, cenzura nie powstrzymała Chińczyków przed stworzeniem kolejnego zdjęcia zestawiającego ich prezydenta z Puchatkiem. W 2014r. Xi Jinping spotkał się z premierem Japonii Shinzo Abe podczas szczytu w Pekinie. Z racji tego, że stosunki Chińskiej Republiki Ludowej i Japonii nie były w tym czasie najlepsze, powstało zdjęcie przedstawiające Jinpinga i Shinzo, podających sobie dłonie z poważnymi i pogardliwymi minami. Fotografia ta została bardzo szybko zestawiona z rysunkiem Kubusia i Kłapouchego z podobnymi minami i w podobnych pozach. Oczywiście cenzura nie ominęła i tego zdjęcia, a Puchatek nadal był postacią całkowicie zakazaną na chińskich portalach społecznościowych.

To wydarzenie jednak uświadamia, że cenzura nie wystarczy, aby zmienić ludzkie poglądy. Człowiek jest, na szczęście i na niekorzyść niektórych, istotą rozumną, więc zwykłe wyciszenie sprawy nie wpłynie na przekonania ludzi.

Dominika Golon

VI Liceum Ogólnokształcące im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu

------------------------

Artykuł powstał w ramach Akademii Dziennikrza, wspólnego cyklu portalu miastopoznaj.pl oraz liceów z Wielkopolski

POZNAŃSKI ANIMATOR BĘDZIE NOMINOWAŁ DO STATUETEK OSCARA

Kultura i styl

300 animacji z całego świata, koncerty, warsztaty, premiery filmowe i program dla dzieci, a to wszystko pod znakiem filmu animowanego. Dziś rusza 10. Międzynarodowy Festiwal Filmów Animowanych Animator. W tym roku po raz pierwszy festiwal będzie nominował filmy do nagrody Oscara.

Jubileuszowa edycja będzie wyjątkowa pod wieloma względami. Amerykańska Akademia Filmowa przyznała festiwalowi status umożliwiający kwalifikację filmów do statuetki Oscara w kategorii Animowany Film Krótkometrażowy. Po drugie, w tym roku Polska świętuje 70- lecie animacji. Z tej okazji w ramach festiwalu zaprezentowane zostaną m.in. filmy, które w czasach PRL nie zostały zaprezentowane szerszej publiczności ze względu na cenzurę oraz produkcje z muzyką Krzysztofa Pendereckiego. 

Motywem przewodnim tegorocznej edycji jest polityka w animacji. Temat ten przedstawiony zostanie nie tylko w formie animacji i retrospektyw ale i konferencji. W trakcie naukowej dysputy poruszone będą tematy animacji w krajach islamskich, animacje kobiet w „męskim” świecie kinematografii czy politycznej codzienności przedstawionej za pomocą animacji. Pokazy filmowe oraz wydarzenia festiwalowe odbywać się będą w kilku miejscach, m.in. w Kinie Muza, CK Zamek, Uniwersytet Artystyczny. Klub festiwalowy zlokalizowany będzie w Parku Wieniawskiego. 

W ramach pokazów konkursowych wyświetlonych zostanie kilkadziesiąt filmów animowanych, krótko- i długometrażowych z całego świata. Produkcje powalczą o statuetkę Pegaza, przyznane będą również nagrody dodatkowe i specjalne. 

Udział w tegorocznym 10. Animatorze zapowiedziało grono przedstawicieli świata filmu, m.in. David Silverman, laureat nagrody Emmy, współtwórca „Simpsonów” oraz Mike Johnson, reżyser „Gnijącej Panny Młodej”. 

Animator został doceniony również na polskiej ziemi. Polski Instytut Sztuki Filmowej nominował poznański festiwal w kategorii Krajowe wydarzenie filmowe do 10. edycji nagród PISF. Zwycięzców poznamy we wrześniu podczas 42. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. 

MUZEA W POZNANIU. DO KTÓRYCH MOŻNA SIĘ WYBRAĆ ZA DARMO?

Kultura i styl

Niedawno informowaliśmy na naszym portalu o wyróżnieniu Poznania przez The Guardian jako jedno z dziesięciu najciekawszych miejsc na krótkie zimowe wczasy. Brytyjscy dziennikarze wspomnieli przede wszystkim o Starym Rynku i fantastycznych knajpkach w centrum miasta. Pominęli natomiast muzea, a i tymi stolica Wielkopolski może kusić, zwłaszcza, gdy można odwiedzić je za darmo.

CO DALEJ Z TEATREM STREFA CISZY? DOSTALI WYPOWIEDZENIE OD ZKZL

Kultura i styl

Teatr Strefa Ciszy musi opuścić swoją dotychczasową siedzibę przy ulicy Grunwaldzkiej 55. Dostał wypowiedzenie umowy, które opublikował na swoim Facebooku. Obiekt wraca pod kuratelę Uniwersytetu Medycznego, a Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych, zaproponował dla teatru dwa inne miejsca. Co z założeniami by teatr przeniósł się do budynku Kina Olimpia?

SZTUKA POTRZEBUJE ŁAZARZA - ŁAZARZ POTRZEBUJE SZTUKI

Kultura i styl

Już ponad 4 tysiące poznaniaków wspiera wydarzenie „Tak dla galerii fotografii w Poznaniu” utworzone na facebooku. Galeria ma powstać z inicjatywy wielkopolskiego oddziału Związku Polskich Artystów Fotografików oraz Ła